poniedziałek, 21 czerwca 2004

In the name of love....

Lane moje

Kada na te pomislim
Bojim se da te opet ne zavolim
U modre usne zarijem zube
Da pravu bol zaboravim.

Lane moje, ovih dana
Više i ne tugujem
Pitam samo dal? si sama
Ljude koje ne čujem.

Lane moje, noćas kreni
Nije važno bilo s kim
Nađi nekog nalik meni
Da te barem ne volim.

Da te više ne volim

----

Oh my fawn (1:1 translation)

When I think about you
I'm afraid I might fall for you again
I bite my bruised lips trying to forget the real pain

Oh my fawn, I even stopped grieving these days
I just ask the people whose words I can't hear
If you're still on your own
Oh my lassie, set off tonight
Go with who ever, doesn't matter
Find someone who reminds you of me
Then I'll try to stop loving you

Try to stop loving you

----

Goodbye (official English version)

Verse:
Your name is on my lips
The night is tender, full of memories
Ther?e all I have now
And for the last time
I feel and hold you in my arms

Chorus:
Say goodbye and I'm leaving
I can't stay another day
I can't lose another feeling
Love will tear us anyway

Say goodbye and I'm leaving
Save your tears and don't you cry
All I take with me is grieving
In the name of love- goodbye


***


czwartek, 17 czerwca 2004

ALOHA MAHALO!

Znalazlam ciekawy artykul w necie, ktory sceptycy przeczytaja z przymruzeniem oka, poszukiwacze prawdy-pochlona go jak swieza buleczke :)
Milej lektury!

*********************************


Satelitarne zdjęcia "Atlantydy"

Niewykluczone, że u południowych wybrzeży Hiszpanii namierzyliśmy
pozostałości Atlantydy - twierdzi niemiecki naukowiec po analizie zdjęć
satelitarnych tego rejonu.

Na satelitarnych zdjęciach wykonanych na południu Hiszpanii widać twory
pasujące do platońskich opisów słynnej, mitycznej wyspy.

Zdaniem dra Rainera Kuehne z niemieckiego Uniwersytetu w Wuppertalu,
określenie "wyspa" Atlantyda może się odnosić do rejonu na południowym
wybrzeżu Hiszpanii, między 800 a 500 r. p.n.e. zniszczonym przez powódź.

Na zdjęciach słonego, bagiennego rejonu Marisma de Hinojos (nieopodal
Kadyksu) widać dwie prostokątne struktury oraz fragmenty koncentrycznych
okręgów.

"Platon pisał o wyspie o średnicy pięciu stadiów, otoczonej przez kilka
kolistych struktur, koncentrycznych kręgów - z których część składała się
z ziemi, a inne z wody. Na zdjęciach mamy takie kręgi, jakie opisał
Platon" - powiedział Kuehne.

W ocenie badacza, prostokątne twory mogą być pozostałościami po "srebrnej"
świątyni poświęconej bogowi morza, Posejdonowi i "złotej" świątyni
poświęconej Posejdonowi i Cleito. Platon opisał to w dialogu "Kritias".

Wielkość "wyspy" i kręgi na zdjęciach satelitarnych są większe niż
wynikałoby to z opisu Platona. Kuehne podejrzewa, że Platon mógł źle
ocenić wielkość Atlantydy. Możliwe też, że jednostka miary, jaką
wykorzystał (stadion) była o 20 proc. większa niż się uważa. Jeśli tak,
jeden z prostokątów na "wyspie" odpowiada niemal dokładnie wymiarom
podanym w platońskim opisie świątyni Posejdona.

Twory te jako pierwszy dostrzegł Werner Wickboldt, wykładowca i entuzjasta
Atlantydy, badający zdjęcia z okolic Morza Śródziemnego pod kątem opisu
Platona.

"To jedyne miejsce, które najwyraźniej odpowiada opisowi" - powiedział
BBC.

Wickboldt dodał, że przekazujący sobie historię Atlantydy Grecy mogli
pomylić egipskie słowo oznaczające "wybrzeże" z tym oznaczającym "wyspę".

Mit Atlantydy od dawna porusza wyobraźnię ludzi. Najstarsze znane wzmianki
na temat pięknego, bogatego lądu o zaawansowanej cywilizacji pojawiają się
w dialogach Platona "Timajos" i "Kritias".

Jedna z teorii każe widzieć Atlantydę w wyspie Spartel - bagnistej
mieliźnie w Cieśninie Gibraltarskiej, którą 11 tys. lat temu zalało
morze.

Platon wspominał o "równinie" Atlantydy. Zdaniem Kuehnego, może tu chodzić
o ląd ciągnący się od południowego wybrzeża Hiszpanii do Sewilli. Jeśli
zaś chodzi o opisane przez greckiego filozofa wysokie góry, mogą to być
Sierra Morena i Sierra Nevada.

"Platon napisał, że Atlantyda jest bogata w miedź i inne metale. Miedź
obficie występuje w kopalniach Sierra Morena" - argumentuje Kuehne.

Badacz zauważa też, że platoński opis wojny mieszkańców Atlantydy i ludów
żyjących na wschód od Morza Śródziemnego przypomina ataki na Egipt, Cypr i
Lewant w XII w. p.n.e. Dokonali ich tajemniczy jeźdźcy - Ludy Morza.
Kuehne sugeruje, że mieszkańcy Atlantydy i Ludy Morza to ten sam lud.

Ten sposób datowania pozwala też zrównać miasto i społeczność Atlantydy
albo z kulturą Tartessos (epoka żelaza) z południa Hiszpanii albo z inną,
nieznaną, kulturą epoki brązu. Związek Atlantydy i Tartessos wskazano
pierwszy raz na początku XX w.

Kuehne chce zwrócić uwagę innych archeologów na zdjęcia i przebadać
widoczne na nich miejsce. Może się tu jednak pojawić problem - miejsce
widoczne na zdjęciu znajduje się na terenie hiszpańskiego parku narodowego
Donana.

Szczegóły opisano w internetowym wydaniu pisma "Antiquity".

środa, 16 czerwca 2004

Club Oxygen- Armin van Buuren

Poniewaz cierpie na bezsennosc staram sie wypelnic godzinny nocne czyms, co pozwoli mi rozluznic sie i wreszcie usnac.Szperam wtedy w necie, buszuje na Kazaa , medytuje, czytam ksiazki i slucham odlotowej muzyczki.
Udalo mi sie skompletowac dwa albumy O-Zone, i szesc albumow Armina Van Buura, przy ktorym sie doslownie rozplywam.
Mam wrazenie,ze te kosmiczne wedrowki nie dosc,ze pomagaja mi sie zrelaksowac, to jeszcze sa bardzo pozyteczne, poniewaz dodaja mi pozytywnej energii.
W Poniedzialek poszlam do szkoly na egzamin po calkowitej nieprzespanej nocy,a mimo to zaliczylam go z wyroznieniem.
Wtorek przyniosl mi w pracy awans.Zostalam menagerem biura administracji u T. Po wakacjach rozpoczynam tlumaczenie specjalnych programow komputerowych dla jednej bardzo znanej firmy londynskiej, ktora chce jak najpredzej wkroczyc na polski rynek.
Well, well, well czyzby konczylo sie moich siedem chudych lat ?
Ha!A moze to Era Wodnika, w ktora wkroczylismy przynosi mi szczescie?
W koncu w jego towarzystwie czuje sie jak przyslowiowa rybka w wodzie, chociaz jestem zodiakalna Panna.

:>

sobota, 12 czerwca 2004

The real 0-Zone layer never dies!

Ktos madry powiedzial,ze mamy prawo popelniac tylko takie bledy, ktore potrafimy pozniej naprawic. Jesli nie potrafimy ich naprawic, znaczy to,ze zrobilismy cos zamierzenie.

Udalo Ci sie mnie zniszczyc.
Powinienes byc z tego dumny Hajduczku!

*********

Dobrze jest umierac, gdy sie ma swiadomosc, ze zrobilo sie w zyciu cos naprawde dobrego, ze pozostanie sie w pamieci chocby kilku ludzi i bedzie sie przykladem dla potomnych". Vincent van Gogh

środa, 9 czerwca 2004

"Dragostea din tei"

Alo,salut Drago!

Wielkie dzieki za odwiedziny i za slowa piosenki :P
Rimini mi pasuje! Chetnie je zobacze :-)

**************************

O-Zone - Dragostea Din Tei

Ma-ia-hii
Ma-ia-huu
Ma-ia-hoo
Ma-ia-haa

Alo, Salut, sunt eu, un haiduc,
Si te rog, iubirea mea, primeste fericirea.
Alo, alo, sunt eu Picasso,
Ti-am dat beep, si sunt voinic,
Dar sa stii nu-ti cer nimic.

Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei,
Nu ma, nu ma iei, nu ma, nu ma, nu ma iei.
Chipul tau si dragostea din tei,
Mi-amintesc de ochii tai.

Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei,
Nu ma, nu ma iei, nu ma, nu ma, nu ma iei.
Chipul tau si dragostea din tei,
Mi-amintesc de ochii tai.

Te sun, sa-ti spun, ce simt acum,
Alo, iubirea mea, sunt eu, fericirea.
Alo, alo, sunt iarasi eu, Picasso,
Ti-am dat beep, si sunt voinic,
Dar sa stii nu-ti cer nimic.

Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei,
Nu ma, nu ma iei, nu ma, nu ma, nu ma iei.
Chipul tau si dragostea din tei,
Mi-amintesc de ochii tai.

Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei,
Nu ma, nu ma iei, nu ma, nu ma, nu ma iei.
Chipul tau si dragostea din tei,
Mi-amintesc de ochii tai.

x4
Ma-ia-hii
Ma-ia-huu
Ma-ia-hoo
Ma-ia-haa

Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei,
Nu ma, nu ma iei, nu ma, nu ma, nu ma iei.
Chipul tau si dragostea din tei,
Mi-amintesc de ochii tai.

Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei,
Nu ma, nu ma iei, nu ma, nu ma, nu ma iei.
Chipul tau si dragostea din tei,
Mi-amintesc de ochii tai.

*************************


niedziela, 6 czerwca 2004

Quod cito fit, cito perit.

Drogi W.

Wstyd mi sie przyznac,ale miales racje.ZAWSZE miales racje, tylko ja nie chcialam Cie sluchac, zreszta doskonale wiesz dlaczego.Gdybym Cie wtedy posluchala zaoszczedzilabym sobie i kilku innym ludziom ( w tym i Tobie) bolu, cierpienia i rozczarowania.
Ciesze sie,ze jestes moim PRAWDZIWYM przyjacielem, takim , ktory mimo wszystko potrafi sie przyznac do bledu, a zarazem wybaczyc bledy innym.
Ja ich popelnilam sporo,ale mam nadzieje,ze zycie je zweryfikuje i da mi kolejna szanse, by zaufac jeszcze komukolwiek.
Zycze Ci milych wakacji.

sobota, 5 czerwca 2004

Cinéma vérité

Jak ten czas leci!
Zdazylam przeczytac kilka kolejnych ksiazek,o ktorych pisac nie bede,by blog ten nie stal sie monotonny, albo nie daj Boze nudy! :-)
Napisze natomiast o koncercie, ktory odbyl sie w ubiegly Poniedzialek, czyli w drugi dzien Zielonych Swiatek.
*
Tradycyjnie odbyl sie tzw. PinkPop Festiwal slynacy z tego,ze wszyscy goscie graja dla ludzi za friko.Prowadzacym byl Dj.Tiesto, ktory zaprezentowal kilka kawalkow ze swojej najnowszej plyty "Love comes again" , a goscmi honorowymi miedzy innymi byli: LENNY KRAVITZ, N*E*R*D, BLACK EYED PEAS, SUGABABES, MOLOKO, JET, NOVASTAR, THE RASMUS ,THE PIXIES, HIM,i wielu innych znanych muzykow.Byla masa ludzi, pogoda dopisala,nawet dalo sie w tym tlumie dopchac do sceny.
Do domu wrocilismy zmeczeni,ale calo.
Amsterdam jednak po koncercie wygladal jak jedno wielkie wysypisko smieci, wsrod ktorego krazyly bandy nacpanych,badz pijanych ludzi.
Za zadne skarby nie przenioslabym sie do tego bagna!
*
Tydzien wydluzony o jeden wolny dzien przelecial 'jak z bata strzelil', natomiast nastepny bedzie 'droga przez mekke'!
Zaczynaja sie moje egzaminy, a ja mam treme jak gimnazjalistka.
Jesli zdam wszystko na plus , Mlody funduje mi kolacje na Krecie! :P

:-)

sobota, 22 maja 2004

Opus Dei...i co dalej?

Tadaaam!
Wlasnie zlamalam "Kod Leonarda da Vinci" i jestem ,ze tak powiem 'pod malym wrazonkiem'. Dan Brown to mistrz kreowania sensacji w sposob najbardziej wyrachowany, trzymajacy czytelnika w napieciu do ostatniej chwili!
Fakty, ktore polaczyl w swojej ksiazce od dawna mnie intrygowaly,ale nigdy bym ich nie ulozyla w tak logiczna ciaglosc....tak , tak, w
ciaglosc
, bo calosci w zasadzie nie da sie ujac nawet w tak grubej ksiazce.
Co tu duzo mowic, wszystko chyba zostalo juz powiedziane na temat tego swiatowego bestselleru, a moja subiektywna opinia w zupelnosci pokrywa sie z peanami na czesc tego dziela.
Zachecam do lektury.

Wiecej niz "Jedenascie minut" zajelo mi tez przeczytanie nowej ksiazki Paula Coelho i musze powiedziec,ze i tym razem moj ulubiony pisarz mnie nie zawiodl.Smutna historia z pieknym happy endem , i o to wlasciwie w zyciu chodzi.

"Troja"- na bialym ekranie- wygladala imponujaco, chociaz jak na moj gust za wiele scen batalistycznych i to bardzo realistycznych.
Efekty specjalne maja u mnie Oscara, podobnie jak i gra aktorska Brada Pitt'a , ktory wcielil sie w role Achillesa. W czasie sceny jego smierci (znaczy sie Achillesowej)nawet zakrecila mi sie lezka w oku, ale to chyba z powodu tego,ze nie dane bylo mu do konca przezyc milosc z ukochana Trojanka...
Tja...roztkliwiam na starosc, a to nie wrozy nic dobrego...tfu!

Co by tu zapisac jeszcze w mym dzienniczku pokladowym...hmmmmmm...chyba to,ze moja wyspa zalana lzami wciaz dryfuje na powierzchni, a ja stracilam juz zupelnie nadzieje,ze ktos tutaj doplynie,by zabrac mnie na suchy lad.

sobota, 8 maja 2004

Zagrajmy w Najslabsze Ogniwo

Pochlonela mnie Fantastyka.
Przed chwila skonczylam czytac "Siodmego syna"- Orsona Card'a, a w zapasie czeka juz cala seria "Wiedzmina" -Sapkowskiego.

*

"Jedenascie minut"- Paula Coelho zapowiada sie swietnie, czytalam nawet dluzszy fragment, po ktorym pozostal apetyt na calosc.
Za kilkanascie godzin specjalny kurier z Polski przywiezie mi kilka ksiazkek, na ktore czekam z niecierpliwoscia!

W Niedziele zas, zaspokoje swoj wilczy apetyt nie tylko literatura,
ale i ogladnieciem mitologicznej "Troi" na bialym ekranie.
Mniaaaam...juz teraz sie zastanawiam kto jest bardziej apetyczny: Brad Pitt czy Orlando Bloom? Ktory z tych panow pojdzie na pierwszy ogien?Ktory z nich i gdzie ma swoj slaby punkt?Kto przeszkadza mi w tym filmie?
Wybieram najslabsze ogniwo: Helena :P
Tej Pani juz podziekujemy.

Zycze kolorowych snow: Dobranoc :)

PS. A to jest link oficjalnej strony o filmie.


Troja

wtorek, 4 maja 2004

United Europe...cieszmy sie!

Koniec dluuugiego weekendu i leniuchowania.
Czuje sie teraz 100% obywatelka Zjednoczonej Europy.
Tiaaa...w zasadzie to 200% ,bo mam dwa obywatelstwa!

sobota, 24 kwietnia 2004

Dawno , dawno temu tak sobie marzylam...

"a kiedy będę twoją żoną"

a kiedy będę twoją żoną
położę się na mokrej trawie
słońce promykiem swym pomoże
obudzić się przy mlecznej kawie

będę iskierką w twoim oku
nieznaną ciszą, wielkim słowem
zacną kobietą, pszczół królową
kochaną w sercu, piśmie, mowie

a kiedy będę twoja żoną
tą wymarzoną, utęsknioną
będziemy płodzić nowe grona
nim jesień przyjdzie ozłocona

będziemy pleść wikliny kosze
jabłoni owoc chować w słoju
czerwonym kiściom smak ujmować
dodając pracy potu, znoju

będziemy okna szronem krasić
słodziutkie pączki w kuchni smażyć
malować bańki liściem chabru
ozdabiać chatę w święto maku

przyjdą wieczory, długie noce
całował będziesz me policzki
zawiniesz mnie przy sobie kocem
na drutach zrobię rękawiczki

a kiedy będę twoją żoną
nic nam w miłości nie zaszkodzi
szczyptę czułości i tęsknoty
szczęśliwa kłótnia nam pomiodzi

...ale to byly tylko marzenia...

wtorek, 6 kwietnia 2004

...

Dwoje ludzienkow

czesto mi w duszy dzwoni piesn
wylkana w zalobie
o tych dwojgu ludzienkach
co kochali sie w sobie
lecz w ogrodzie szept pierwszy
milosnego wyzania
stal sie dla nich przymusem
do naglego rozstania
nie widzieli sie dlugo
z czyjejs woli i winy
a czas ciagle uplywal
bezpowrotny jedyny
a gdy zeszli sie
dlonie wyciagajac po kwiecie
zachorzeli sie bardzo
jak nikt dotad na swiecie
pod jaworem- dwa lozka
pod jaworem- dwa cienie
pod jaworem ostatnie
beznadziejne spojrzenie
i pomarli oboje bez
pieszczoty bez grzechu
bez lzy szczescia
bez jednego usmiechu
ust ich czerwien zagasla
w zimnym smierci fiolecie
i pobledli tak bardzo
jak nikt dotad na swiecie
chcieli sie jeszcze kochac
poza wlasna mogila
ale milosc umarla
juz milosci nie bylo
i poklekli spoznieni
na niedoli swej proga
by sie modlic o wszystko
lecz nie bylo juz Boga
wiec sil resztka dotrwali
az do wiosny do lata
by wrocic na ziemie
lecz nie bylo juz swiata

B. Lesmian

*

Nie mozemy wiecznie ogladac sie na ludzi ktorzy istnieli kiedys w naszym zyciu. Nawet jesli on Cie zranil, zdradzil, musisz o nim zapomniec...
Deborah Smith /"Sobie przeznaczeni"

...bo On juz to zrobil- chcialoby sie dopowiedziec.


Zegnam, i tym razem na dluzej.

poniedziałek, 5 kwietnia 2004

The Passion of The Christ

Wczoraj ( w Niedziele Palmowa) zebralam w sobie sily,by w koncu wybrac sie do kina, na jeden z najbardziej kontowersyjnych filmow ostatnich czasow.
Mowa tu oczywiscie o "Pasji" - Mel'a Gibson'a.
Nie bede ukrywac,ze dwie godziny przeplakalam ogladajac to jakze realistyczne
dzielo sztuki filmowej, opowiadajace o ostatnich godzinach zycia Jezusa Chrystusa.
Z calego mojego dotychczasowego zycia nigdy nie przezylam Mekke Panska tak milczaco i tak duchowo.
Po tym filmie czlowiek sie przekonuje,ze to , o czym jest napisane w Biblii , jest prawda, ze zdarzenia sprzed dwoch tysiecy lat byly jak najbardziej realne,ze Syn Bozy przelal tak meczensko swoja krew za nas grzesznikow.
Ten film wypelnil mnie swoim jakze wymownym przeslaniem ; to wiara jest
jest jedyna wartoscia zycia- z niej zas, jak ze zrodla wyplywa milosc.
Kto wierzy, ten potrafi tez kochac.
Kto kocha , ma tez nadzieje.

Iz 53
"Do końca nas umiłował."

wtorek, 23 marca 2004

Ktokolwiek widzial...ktokolwiek wie

Czarna noc dala mi czarne oczy.
Szukam nimi swiatla.


*
*
*
*
*

Perelki rocka pozbierane z najczarniejszych wirtualnych zakamarkow .
Deep Purple, Pink Floyd, Robert Plant exequo na pierwszym miejscu.Na miejscu drugim kroluja Queen'si,trzecie zas miejsce jest otwarte i znajduje sie na nim wszystko,co jest piekne i da sie w miare sluchac.
Wlasnie doluje sie sluchajac na przemian "Time"-Floyd'ow ,"Hey Jo"-Jimmy Hendrix'a i "Child in Time"- Purple'sow.
Moze uda mi sie przetrwac te noc?

piątek, 12 marca 2004

Ty jestes jak skala a na tej skale zbuduje Kosciol moj...

...tak powiedzial Jezus do Piotra , jednak nim kur trzy razy zapial ,Piotr zaparl sie Jezusa.
- Nie znam tego czlowieka i nigdy z nim nie przystawalem.-powiedzial zolnierzom.
Tyle na ten temat Biblia.

Ja jednak zastanawiam sie, jak ten czlowiek mogl zyc dalej z tak obciazonym sumieniem i czy kiedykolwiek mogl spokojnie zasnac, nawet jako glowa Kosciola.

Zegnam.

czwartek, 11 marca 2004

Fides sine operibus mortua est /wiara bez uczynków jest martwa. /św. Jakub

Ludzie sa nierozsadni, nielogiczni i zajeci soba,
Kochaj ich mimo wszystko.
Jesli uczynisz cos dobrego, zarzuca ci egoizm i ukryte intencje.
Czyn dobro mimo wszystko.
Jesli ci sie uda, zyskasz falszywych przyjaciol i prawdziwych wrogow.
Staraj sie mimo wszystko.
Dobro, ktore czynisz, jutro zostanie zapomniane.
Czyn dobro mimo wszystko.
Uczciwosc i otwartosc wystawia cie na ciosy.
Badz mimo wszystko uczciwy i otwarty.
Twoja pomoc jest naprawde potrzebna.
Ale kiedy bedziesz pomagal ludziom, oni moga cie zaatakowac.
Pomagaj mimo wszystko.
Daj swiatu z siebie wszystko, a wybija ci zeby.
Mimo wszystko dawaj swiatu z siebie wszystko.
To, co zbudowales wysilkiem wielu lat, moze przez jedna noc lec w gruzach.
Buduj mimo wszystko.

Matka Teresa z Kalkuty

środa, 10 marca 2004

Za sen reczyc nie mozna.

Cholera jasna!
Jutro urodziny Mlodego,a On lezy sobie jak placuszek (wisniowy) chorusienki.
Wczoraj w nocy przyszedl do mojego lozka szczekajac zebami, rozpalony jak piecyk i ledwo zywy.Zaaplikowalam mu natychmiast cos na zbicie goraczki, napoilam rumiankiem, i utulilam do snu ,ale sama przez cala noc oka nie zmruzylam.Dopiero gdzies nad ranem, kiedy glowa Mlodego lekko sie ostudzila,zapadlam w jakis trans, ktory nawet mi sie utrwalil w pamieci.
Jak ptak frunelam gdzies nad swiatem,ktory nagle sie skonczyl, a przede mna ukazala sie potezna przepasc.Stojac nad nia widzialam w dole przepiekne laki, w soczystych kolorach zieleni, na tych lakach kwitly barwne kwiaty, gdzie- niegdzie wily sie strumyki zywe i srebrzyste.W dali widzialam tez swiatelka, ktore mogly byc swiatlami wielkich miast, badz gwiazdami widocznymi w dzien.
Caly ten widok zapieral dech w piersiach, chcialam natychmiast skoczyc,ale nagle moj wzrok padl na miejsce tuz przed sama przepascia.Byla to trawa, ktora jak dywan wlasnie spadala na dno.Na trawie zauwazylam dwa sliczne zolwie, ktore najwyrazniej znajdowaly sie w pozycji "in fla granti ".Rozbawil mnie ten widok, i w moim umysle zrodzila sie mysl, by te dwa swintuszki schowac do torebki ( ktora o dziwo mialam przy sobie) i podarowac je Mlodemu na urodziny.Oczywiscie z zalem spojrzalam na cudowny krajobraz widniejacy przede mna i czym predzej pofrunelam do domu,aby zdazyc Mlodemu wreczyc prezent urodzinowy.I kiedy wyladowalam (nie wiem jakim cudem) na swoim balkonie, jakas sila zaczela mnie ciagnac z tego balkonu do srodka mojej sypialni.Mlody , kiedy zobaczyl mnie zaczal sie dopytywac, gdzie schowalam te zolwie. Z deczka mnie to zastanowilo,bo skad mogl wiedziec,ze mam dla niego taki piekny prezent? Jeszcze bardziej bylam zdziwiona, kiedy okazalo sie,ze sila wciagajaca mnie z balkonu do lozka (w tym snie) , to bylo nic innego ,jak tylko ciagniecie za rekaw (mojej pizamy ) przez moja pocieche, ktora uslyszala jak sobie przez sen mamrotam o zolwiach.
Myslac,ze naprawde schowalam gdzies te zolwie w domu, staral sie mnie obudzic i wyciagnac wiecej informacji na ten temat.Dopiero po trzykrotnej przysiedze na "boni -dyni" uwierzyl mi ,ze zadnych zolwi w domu nie ukrylam, a wszystko o czym mowilam, bylo tylko wytworem mojej sennej fantazji.
Teraz sie zastanawiam, kto z nas mial w nocy wyzsza goraczke: ja z moja grypa, czy Mlody ze swoja angina ?
Jakby nie bylo, zamiast zolwi, Mlody jutro dostanie pumy, i to w niebagatelnym rozmiarze 42 ...i chyba go to wcale nie rozczaruje!

poniedziałek, 8 marca 2004

Festina lente

Na moj balkon zawitala wiosna.Chociaz tyle dobrego.
Sniezyczki ledwo przebiwszy sie przez kolderke ciemnej ziemi rozchylily swe kielichy,Narcyzy unoszac swe zlote glowki, dzielnie spogladaja na sloneczko, ktore milosciwie panuje dzisiaj od rana.Krokusy scigaja sie z Hiacyntami , przekomarzajac sie, ktore z nich ma piekniejsza barwe.Jeszcze tydzien lub dwa
a cale towarzystwo przycmi swoim wdziekiem i gracja smukly Tulipan, ktory swoimi listkami dopiero co zapoznaje sie z terenem.Do pelnej sielanki brakuje tylko spiewu skowronka. Szkoda tylko,ze to nie samice pieja swoje trele-morele,bo ogolnie dochodze do wniosku,ze faceci to swinie.

Milego Dnia Kobiet!

niedziela, 7 marca 2004

Between the Cup and the Lip ...

Wiele sie moze zdarzyc miedzy ustami a brzegiem pucharu. Pomiedzy checia a spelnieniem, pomiedzy decyzja a jej urzeczywistnieniem rozciaga sie obszar niewiadomego, ktore czasami rozwiewa zludzenia, a czasem daje nadzieje.

piątek, 5 marca 2004

Ciasny praktycyzm contra romantyzm

[...]
Roza Weneda
Nie czas zalowac roz, gdy plona lasy. -
Coz wy myslicie, Harfiarze?

Harfiarze
Wszystko stracone!

Roza Weneda
Na jad weza, co w tej czarze
Karmi plomienie czerwone:
Zaklinam się wam, o, starzy,
Ze kosci z pobojowiska
Wstana i beda walczyc w takt piesniom Harfiarzy!
[...]
"Lilla Weneda" /J. Slowacki

czwartek, 4 marca 2004

Odkad Cie pokochalam, moja samotnosc zaczyna sie dwa kroki od Ciebie...

Milosc jest jak ten strumien w swym spadku gwaltowny,
Co się z źródel nieznanych rzuca w kraj czarowny,
Ilez sie w nim nadbrzeznych pieknosci odbija,
Ileż wdzieków go neci - on wszystko przemija.
I jeden tylko obraz, w czyste lowiac tonie,
Zawsze toz samo slonce w swojem niesie lonie;
Z niem sie chmurzy, rozjasnia lata, wieki plynie
Z niem wszystkie mija losy i z niem w morzu ginie.
[ F. Morawski ]

***

Cierpie...

***

P.S.

Każdej samotnej nocy
Gdy zasnąć nie mogę
Utulona przez marzenia...

Słyszę krople deszczu stukające o szyby...
to moje łzy, w których topię tęsknotę, gdy jesteś daleko
Widzę miliony gwiazd na rozświetlonym niebie...
to moje myśli, a każda z nich nosi Twoje imię
Słyszę szum wiatru gnającego w pośpiechu...
to mój szept, którym chcę rozbudzić Twoją wyobraźnię
Słyszę szelest powolnie spadających liści...
to moje pocałunki, którymi chcę pokryć całe Twoje ciało...

I każdej nocy zasypiam śniąc o Tobie wyśnione marzenia
Niech ten sen trwa wieki całe
Bo się budzić nie chcę wcale




środa, 3 marca 2004

Pragnienie

Gdybym mogla Cie pocieszyc
gdybym mogla
z oczu kolce powyjmowac
z ust owady
ktore zwykly atakować twarz
skazanca

Gdybym mogła ulzyc w tym co nieulzone!

Gdyby mozna było cofnac twarde slowa
ktore tonem samym niosa ponizenie
i odwrocic ludzkich spojrzen zlych kerunek
co wbijaja swa ofiare prosto w ziemie

Gdybym mogła raz napoic
Twe pragnienie
i nauczyc kochac chociaz
jedna dusze
zeby ulzyc Ci na moment
w mak posusze

To spelnione by zostało ...
me
pragnienie ...

sobota, 28 lutego 2004

Na Drugim koncu Teczy...

Pozegnanie

Zartujesz sobie, piekna
odchodzac,
pozwol, ze poprosze Cie
o ostatni usmiech,
rudozloty sen, przychodzacy
do tych, ktorzy Cie kochaja,

zlotobursztynowe oczy Twoje placza,
wlosy Twoje przesiakniete zapachem jesiennych jablek,
chodz, zerwiemy ostatnie
wrzosy,

chodz mila,
schowamy sie pod zlotem
starego klonu, albo w lupienie
kasztana, gdzie nas nikt nie znajdzie,
zagladniemy sliczna
do opuszczonych ptasich gniazd,
gdzie smutek ma schronienie,

zobacz, staruszek mrok otulil swiat i zawies
na niebie stalowosrebrny ksiezyc,
zanuc kolysanke...te co
zawsze, pelna melancholii przy
akompaniamencie polnych swierszczy,
na dobranoc otul mnie pledem o zapachu swierku,

i usne....wtedy mozesz odejsc,
bedzie mi lzej.

Jutro zaparze jesienna herbate z malin,
bede Cie wspominac.


środa, 25 lutego 2004

Refleksje na Popielec

Dokad to pedzisz?

Popatrz przed siebie
i popatrz za siebie,
spojrzyj ku ziemi,
skieruj wzrok ku niebu,
a wowczas zrozumiesz
i sie przemienisz,
bo z 'prochu powstałes
i w proch sie zamienisz'.

wtorek, 24 lutego 2004

Czy to Bajka ...czy nie Bajka?

Królewna

"Nic zlota wciaz przedzie z tesknoty
Królewna, jak lilia biala,
Co na kochanka czekala.
Królewicz przygonil zloty,
A ona patrzy w swój sen
I mówi, ze to nie ten,
Opiera rece o tron
I placze, ze to nie on.

Lnu przedza królewna sie znoi
Na zlote nitki do wianka,
Gdyz czeka wciaz na kochanka.
Przygonil rycerz we zbroi,
A ona wije wciaz len
I mówi, ze to nie ten.
Nie z tych ma przybyc tu stron,
Wiec placze, ze to nie on.

Az sluzki przybiegly raz tlumnie
Stroic ja w letni poranek,
Gdyz przybyc ma jej kochanek,
Wtem kogos przyniesli w trumnie,
A ona patrzy w swój sen
I mówi, że to byl ten.
Serce w niej peka jak dzwon,
I placze, ze to był on."

Kornel Makuszynski

***
Jesli tak maja sie konczyc bajki, to ja wysiadam z tego pociagu zwanym potocznie 'zycie' .

niedziela, 22 lutego 2004

Motto na dzisiejszy wieczor...

...Wszystko, co doskonale,
dojrzewa powoli.


Arthur Schopenhauer (1788 - 1860)

*

A ja z tym panem calkowicie sie zgadzam.

Alteri vivas oportet, si vis tibi vivere...

...musisz zyc dla innych, jesli chcesz zyc z pozytkiem dla siebie.


Seneka Młodszy (Filozof, Lucius Annaeus Seneca, ok. 3 - 65 p.n.e.)



czwartek, 22 stycznia 2004

Nuda veritas

Prószy sniezek i prószy, platkami,
smutno mlodym jest w duszy gdy sami,
smutniej jeszcze gdy trzeba isc droga
i nie widziec prócz nieba nikogo,
a najsmutniej gdy droga daleka
i nikt na koncu prócz Boga nie czeka.


niedziela, 18 stycznia 2004

Wiara...Nadzieja...Milosc

Dzisiaj widzialam najpiekniejsza 'zorze' w swoim zyciu.
Niebo wygladalo jak szkarlatna plachta, na ktorej tanczyly
brylantowe promyki zachodzacego slonca.
Jestem pod wrazeniem.

sobota, 10 stycznia 2004

Usmiech to cala prawda smutku.

***
Kiedys odfrune
na skrzydlach wyobrazni
Znikne na zawsze
z Twoich mysli
Odejde w otchlan czasu
Skocze z gory uczuc
Juz mnie nigdy nie
zobaczysz...
a wiec naciesz sie
mna poki jestem...

niedziela, 4 stycznia 2004

Milczenie jest czasem najlepsza odpowiedzia.

Wpisow mialo nie byc,ale ten bedzie.


***
Zdejmuje sennie przylbice i ide swiadoma strat
w pelni podziemnych wspomnien i snow wiejacych od scian
ciche, zastygle podziemia. Zmeczenie dlawi mi krtan,
a za mna smuga surowa wiersze znacza moj slad.
W kamieniolomach smutku wyrzekam sie ptakow i spelnien,
dotykam kolumn bazaltu: - "Panie, - powtarzam spiewnie, -
wyprobuj mnie smutkiem, rozpacza, dnem zatracenia i zguby,
lecz szczesciem juz nie doswiadczaj, nie przetrwam bowiem proby."

***

środa, 31 grudnia 2003

...

Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna.


Włodzimierz Iljicz Lenin (Uljanow, 1870 - 1924)

sobota, 27 grudnia 2003

Pada snieg, pada....

Noc zimowa

Skrzen tajemnica,
Rozzlocen mus!
We mgle ksiezyca
Jarzy sie mróz!

Okruchy sniegu
Siecia swych fal
Zasnuly w biegu
Bezbronna dal.

Gmatwajac loty,
Tamujac dech -
Obsiadly ploty,
Jak siwy mech.

Do szyb sie garna,
Jak biale cmy,
Tchnac w izbe parna:
"To - my! To - my!"

Z karczmy, w zakrzeply
Rozwartej swiat
Dym bucha cieply,
I blask i czad!

Zaprzepaszczony
W ciemni bez dróg -
Drzewom przez szrony
Zloci sie - Bóg.

Sad wsród topieli
Sniegowych glusz
W smierci sie bieli
Bez róz - bez zórz!

W swej pysze pawiej
Lez tlumiac znój,
Wsród snieznych zawiej
Sen kroczy mój...

Boleslaw Lesmian

czwartek, 25 grudnia 2003

Pada snieg...na serca plomienie...

Idą, idą, idą Święta,
A wraz z nimi, hej, Kolęda!
Wyśpiewują Kolędnicy.
Gwiazd na niebie nikt nie zliczy.
A wśród nich jest ta nieziemska,
Najjaśniejsza - Betlejemska!

...



poniedziałek, 22 grudnia 2003

Juz czas zasiasc do stolu....

...ale zanim to nastapi, mina jeszcze dwie dlugie, mrozne noce.
Dzisiaj jednak (moge to spokojnie powiedziec) zaczely sie juz moje oficjalne dwa tygodnie wakacji.Dwa tygodnie z dala od tlumow, pracy, szkoly, znajomych, nieznajomych,sklepow,urzedow i Bog wie czego jeszcze.
Dopielam wszystko na ostatni guzik, i praktycznie dzisiaj mogly by sie juz rozpoczac Swieta Bozego Narodzenia.
Jak ja je bardzo kocham! I to nie tylko za te wspaniala , niepowtarzalna atmosfere,ale za to,ze w moim sercu poraz kolejny narodzi sie Dziecina, ktora pozwoli mi wybaczyc niegodziwe czyny ludzi, ktorzy mnie skrzywdzili, zawiedli, przysporzyli wiele lez. Wybaczam wszystkim, bez wzgledu na to,co mi uczynili.
Nie zywie zadnej urazy, niech Wszelka Moc bedzie z Wami.
Z Swiatecznymi pozdrowieniami- j@ :)


"Grudniowa piękna noc
z kolędą przyszła do nas,
grudniowa piękna noc
przez ludzi wymarzona."

K. Chojecka

środa, 10 grudnia 2003

Lux in tenebris [swiatlo w ciemnosciach]

Juz druga swieczka zapalona w adwentowym wianuszku.
Wszedzie daje sie we znaki przedswiateczny szal, czy to na ulicach, w domu czy w sklepach.
Nawet pogoda zwariowala i pokazuje swoje biale pazurki.
Uhhhhh...byle do wiosny!

Tak latwo kochac kogos tylko kochanym byc trudniej.

sobota, 6 grudnia 2003

Mikolaju swiety...

Swiety Mikolaj

Przez strome góry, przez wód odmety,
Z dala wlosami swiecac srebrnemi,
Idzie staruszek, Mikolaj swiety,
By dobrych ludzi szukac na ziemi.

Idzie staruszek sciezyna w lesie,
To mierzy pola sniegowa szate
I moc pakunków przeróznych niesie
Dla was, o dzieci starsze, brodate.

Niesie wam syna jasne oblicze
Za te pajace, za te okrety,
Za najsmaczniejsze w swiecie slodycze,
Które dal dobry Mikolaj swiety.

Niesie, o, dzieci z duza lysina,
Córek usmiechy slodkie, szczesliwe
Za lalki, które z pieknosci slyna
I oczy maja jak gdyby zywe.


Swiety, wlosami swiecac srebrnemi,
Idzie... z zimowa walczy zawieja,
By obdarowac ludzi na ziemi
Takich, co dzieci kochac umieja.

Konstanty Cwierk

*Bylam grzeczna, prezety otrzymalam i jestem bardzo zadowolona .
Dziekuje Ci swiety Mikolaju.
:)*

czwartek, 4 grudnia 2003

100 lat,100 lat niech zyja ,zyja nam!

Swieto Górników

Tancz oberka, tancz mazurka,
Bo to swieta dzis Barburka...
Wesolego trzeba grac
Bo górnicza dzielna brac.

Cicha radosc weszla w dusze,
Lsnia na czapkach pióropusze,
Precz, górniku smutków cien
Kiedy taki swiety dzien.

Jutro skarbnik sie pokaze,
Lub cos "tapnie" na filarze...
Co dnia smierc swój zbiera lup,
Co dnia wiecej jeden grób.

Jutro moga byc ofiary,
Ale dzisiaj dzien Barbary.
Madry jest ten ludzki ul,
Oszukujac wlasny ból.

Tancz oberka, tancz mazurka,
Niech swiat wie, ze dzis Barburka.
I o jutro nie czas dbac,
Wesolego trzeba grac.

Konstanty Cwierk

Tralalalala....dzisiaj pada i pada od rana.....a wedlug znanego porzekadla oznacza to,ze Swieta powinny byc po lodzie!
Niech tylko nie sprobuja byc!

Najlepsze zyczenia wszystkim znanym i nieznanym Basiom :)

poniedziałek, 1 grudnia 2003

I don't like....

....wiadomo jaki dzien :>

Pierwsza swieczka w wianuszku zapalona.
Uwielbiam ten czas wyczekiwania.
Juz w czwartek jade po choinke!

:)

niedziela, 30 listopada 2003

Czas przemiany serc i oczekiwanie na przyjscie Zbawiciela...

Adwent
W adwentowy wieczór
Gdy zmrok zapada
Migaja ogniki w latarkach
Jak gwiezdna parada

Donosny glos dzwonów
Slychac z oddali
Do kosciola spiesza
Dorosli i mali

Wszyscy zaspiewaja
Radosne Alleluja
Niech bedzie pozdrowiona
Nasza Matka Maryja

Radosc oczekiwana
Wstepuje do serca kazdego
Bo zbliza sie Noc Swieta
Pana nowo narodzonego

piątek, 28 listopada 2003

Sztuka zycia - to cieszyc sie malym szczesciem. /by Phil Bosmans

I znow kochany weekend, jak ja sie ciesze , uhhhhh!
Jednak perspektywa leniuchowania nie poprawila mi na tyle humoru,zeby sobie tu nie ponarzekac . O moj "wspanialy" humor zadbali panowie z drogowki, robiac mi pamiatkowe foto, za ktore trzeba bedzie nieco wiecej zabulic. Nie, nie zamierzam oprawic je w ramke, chociazby z tego tytulu,ze nie jest to ani pierwsze ( i jak znam zycie!) ani ostatnie :>
Ha! Zeby to zdjecie zrobili jeszcze przystojni mundurowi, to pokazalabym swoje biale zabki,ale kamera ukryta byla w zwyczajnym kontenerze na smieci (to tak dla zmyly) , wiec moj srodkowy paluszek bedzie na tym zdjeciu najbardziej widoczny.Oswiadczam tez,ze nie jestem zadnym piratem drogowym,ale czasami noga tak sama sie jakos lekko mi sie osuwa na pedal gazu :>
Ufffff...wyrzucilam to z siebie, jeszcze 3 X zmowie "mea culpa" i czuje sie rozgrzeszona sama przed soba :>
*
Z innej beczki: Jutro jade na Bozonarodzeniowy markt!
Uwielbiam ten wspanialy klimat,adwentowy nastroj, grzane wino i roznorodne cacuszka, ktore mozna sobie zawiesic tudziez wsadzic tam czy owdzie :>
W drodze powrotnej zatrzymam sie na imprezie ostatkowej, by zmeczona jak Pluto wrocic gdzies o polnocy do domu.
W Niedziele bede juz grzeczna dziewczynka, ktora pojdzie do Kosciolka,by zapalic pierwsza swiece adwentowa.
*
Czy ja wspominalam ,ze nie jestem piratem?
Owszem , nie jestem drogowym piratem, natomiast na umor kopiuje cd z najpiekniejszymi , polskimi koledami i mam juz tyle zamowien,ze nie wiem,czy do nastepnego roku sie wyrobie. Na szczescie te wszystkie cd dostana w prezecie ode mnie moi znajomi, jako dodatek do kartki swiatecznej.
A co, niech sobie tez posluchaja :P

Do nastepnego razu :)
Adieu!

wtorek, 25 listopada 2003

Bukiet uczucia samotnosci

Samotni w jaskini zla:
igramy ze smiercia, bawimy sie zyciem
pragniemy wzniecic plomien radosci wiecznej
by wyrwal nas z odretwienia
by pozwolil nam zyc
ugasil na zawsze bol...

Smutne kwiaty w wazonie spuszczaja glowy,
silne i jedrne lodygi siegaja dna...
Usychaja w oczekiwaniu... wiedna...
tak jak ja.

Przyjdz, prosze,
uratuj wiednace kwiaty,
wzniec plomien, niech stanie sie dzien.

Przyjdz!... prosze,
zakoncz te zimna noc,
pocalunkiem rozpal slonce,
niech swieci prawdziwym tchnieniem -
niech lsni... tak jak ty.

Lecz ciebie nie ma,
jestem sam...
Zjadam kolejna czekoladke
nie slodka a gorzka od lez samotnosci.

Gdzie jestes?
Czekam...

Moja slodyczy -
przyjdz oslodzic zal,
przemienic w miod moje slodkie lzy...

Gdzie jestes?!
Czekam...

niedziela, 23 listopada 2003

Les amis de nos amis sont nos amis

Melodia

W CISZY
GRZMIACYM DRESZCZEM
PRZEBIEGLY SCIEZKA
MALENKIE STOPKI NUT.
GDZIES NA DNIE DUSZY
SLYCHAC JESZCZE
ICH BRZMIENIE...
TO DELIKATNE
TRACENIE STRUN
OTULONE PLASZCZEM
WCZORAJSZEJ MELODII
ZAPUKALO DO SERCA
I CHCIALO
ZOSTAc NA DLUzEJ.

:)*



piątek, 21 listopada 2003

W zdrowym ciele zdrowy duch

Taaa...nie ma to jak grypa.
Czuje,ze moj duch olal jej towarzystwo i wybral sie na mala przechadzke po Wszechswiecie, dlatego czuje sie tak jak czuje.
Zrobie sobie goraca herbate z miodem i cytryna,moze to mi w jakims malenkim stopniu pomoze.
Dobranoc.

wtorek, 18 listopada 2003

Hej koleda koleda!

Nie, nie zwariowalam jeszcze ,ale co niektorzy zagladaja na mnie jakims podejrzliwym wzrokiem, kiedy slucham sobie piesni, ktore zazwyczaj slucha i spiewa sie gdzies w okolicach dwudziestego czwartego grudnia.
W koncu swieta juz niedlugo,a ja musialam skompletowac swoja kolekce bozonarodzeniowych perelek,a przy okazji przesluchac efekty niewatpliwie zajmujacej pracy.W ciagu 2 dni udalo mi sie sciagnac ponad sto roznych , polskich koled.Na szczegolna uwage zasluguja dwie, ktore wzruszaja mnie i sprawiaja,ze mam mega blue nastroj. Sa to "Koleda na zakonczenie wieku"- w przepieknym wykonaniu Michala Bajora i "Koleda warszawska" -Zbigniewa Preisnera , spiewana przez jakas urocza aktorke, ktorej imienia i nazwiska niestety nie znam. Na uwage zasluguje tez "Mizerna cicha"- zarowno w wykonaniu Edytki Gepert jak i Krzysztofa Krawczyka.
Co jak co, ale w tworzeniu i spiewaniu koled jestesmy swiatowymi liderami, i powinnismy te piekna tradycje za wszelka cene utrzymac dla potomnych.
Jest sie czym poszczycic.