wtorek, 1 grudnia 2020

Czy to bajka czy nie bajka?


 

Idę sobie dzisiaj do Ratusza pozałatwiać parę spraw, i tak mijam te Deventerskie uliczki, przy okazji rozmyślając sobie o różnych pierdółkach. Zainspirowana ostatnio przeze mnie oglądanym serialem o królewnie Śnieżce wyobrażam sobie w myślach, że nią jestem, co prawda podstarzałą, ale o włosach ciemnych i skórze białej jak śnieg, która za chwile zostanie babką. 😂 I tak sobie fantazjuję po tej drodze do Ratusza, i uśmiecham się sama do swoich myśli, przyznając w duchu, że bije mi na dekiel. W końcu skarciłam się za te fantazje, i przyznałam sama przed soba, że nie mogę być Śnieżką z tego względu, że brakuje mi siedmiu krasnoludków. Długo nie musiałam czekać. Nagle...olśnienie i znak widoczny na niebie! Są! Dokładnie siedem sztuk, w dodatku w mikołajkowych czapeczkach. Myślę sobie: no widzisz moja droga, może do Śnieżki ci daleko, ale spotkałaś swojch siedmiu krasnoludków, przypadek?? Nie sądzę!! Może naprawdę to jest twoja bajka?
😂🤣😁😂🤣
P.S. Moje siostry i syn doskonale wiedzą, że jak opowiadałam im bajki na dobranoc, to zawsze w każdej z nich grałam główne role, i tak mi już zostało! Hahaha 🙂
Miłego dnia 🙂

niedziela, 29 listopada 2020

Pierwsza Niedziela Adwentowa A.D. 2020


Potomek Dawida będzie wymierzał sprawiedliwość
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
❤️❤️❤️
Pan mówi: „Oto nadchodzą dni, kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu.
W owych dniach i w owym czasie wzbudzę Dawidowi potomka sprawiedliwego; będzie on wymierzał prawo i sprawiedliwość na ziemi.
W owych dniach Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie mieszkała bezpiecznie. To zaś jest imię, którym ją będą nazywać: »Pan naszą sprawiedliwością«”. Jr 33,14-16
❤️❤️❤️
Dobrej pierwszej Niedzieli Adwentowej 🙂

środa, 25 listopada 2020

Czy to bajka, czy nie bajka??


Aldona: "Lustereczko, lustereczko powiedz przecie, jaki najpiekniejszy serial leci teraz w necie?"
Lusterko: "Ok, odpowiem, nie ma problemu, ten serial to oczywiście "Dawno, dawno temu"  Królewna Śnieżka zebrała wszystkie bajki do kupy, serial jest ciekawy, ale nie urywa...d..y!"
Aldona: Lustereczko! Ależ ty masz język cięty! Twoja odpowiedz poszła mi aż w piety!
 🤣😅😂
 
Szukajcie w Netflixie (post zawiera lokowanie produktu) 😁😁😁

 

czwartek, 12 listopada 2020

21 lat bez Ciebie Tato...


 Dwadzieścia jeden lat temu, wracając z pracy autem poczułam lekkie stukniecie w przednią szybę. Zrobił się na niej mały pajączek, a ja spojrzałam automatycznie na zegar. Była dokładnie 14:07. Poczułam jakiś wewnętrzny niepokój. Gdy wróciłam do domu usłyszałam niepokojący dzwięk telefonu. Gdy odebrałam, kuzynka z Polski oznajmiła mi, że Tata dostał zawał (to był już trzeci) gdy jechał autem, i niestety zmarł tam na drodze. Zapytałam tylko o której godzinie to się stało.... Powiedziała mi, że kilka minut po czternastej...Na drugi dzień miał prosto z Polski jechać do mnie. Do Opola pojechał jeszcze po ostatnie zakupy, w tym krzyżówki i książki dla mnie oraz prezenty dla Jowiego...Wszysko czekało w bagażniku, kiedy pojechałam do Polski go pochować...

😢😭😢😭
*Spoczywaj w spokoju Tato*

niedziela, 1 listopada 2020

Witaj 1 Listopadzie A.D.2020


Ja jak co roku rozdarta na pół, trochę tam, a troche tu...
W Polsce Tato, w Niemczech Mama i Rysio. Ich prochy porozrzucane po świecie, ale ich dusze pod jednym dachem: w moim sercu. Na zawsze. Symboliczne świece mogą płonąć gdziekolwiek, i tak ich energia i intencja trafi tam gdzie trzeba.
Życzę wszystkim dużo miłości i zadumy w tym jakże smutnym,
ale i bardzo pięknym dniu Święta Zmarłych, gdzie przy rodzinnym stole możemy powspominać naszych ukochanych, których już nie ma z nami.
🙏🍁🙏🍂🙏🍂🙏🍁🙏🍂🙏🍁🙏

czwartek, 8 października 2020

Jesienna Nostalgia...




W niedzielę "coś" mnie zaatakowało i położyło do łóżka. To coś to przeziębienie połączone z zatokami. Nie wpadłam w panikę tylko postanowiłam przegnać to babcinymi sposobami. Miód, cytryny, herbata z sokiem malinowym i lipą, nacieranie nalewka bursztynową, gripex max, i zalecane wyleżenie w łóżku, co też z przyjemnością zrobiłam, ponieważ po 12 latach prowadzenia sklepu nigdy na to czasu nie miałam nawet jednego dnia. Czas spędzony w łóżku nie poszedł na marne, bo przeczytałam całą piątą część sagi "Siedmiu sióstr", a teraz zabrałam się za szóstą. Poza tym, że zatoki wciąż się oczyszczają wszystko wraca do normy. Jutro wracam do pracy! :)
P.S. Właśnie się dowiedziałam od samej autorki (krótki wywiad na jej oficjalnej stronie) że ostatnia siódma część sagi ukaże się już na wiosnę przyszłego roku. Buuuuuu....jak ja tyle czasu wytrzymam bez uchylenia rąbka tajemnicy kim jest tajemnicza Siódma Siostra Merope, która jak pozostałe siostry ma imię pochodzące od mitycznych siedmiu plejad?? Na szczęscie mam jeszcze kilka innych książek tej autorki, które pozwolą mi przeczekać ten okres, tylko, że wszystkie są tak piękne, że czyta się je jednym tchem!! 😍😍😍

sobota, 19 września 2020

Kolejna rocznica Twojego odejścia Mamo


 

Sylwia, chociaz nigdy nie maluje portretów, na 23 rocznicę Twojego odejścia uchwyciła Twoja twarz taką jaką Cię zapamietała. Ja natomiast nie potrafię malować, ale za to moge to co czuję opisać słowami. Mam to po Tobie... Kochamy Cię Mamusiu, gdziekolwiek jesteś! 🙏🙏🙏 

  Nie płaczcie za mną 

 Moje kochane dzieci, proszę, 
Nie płaczcie za mną rzewnymi łzami, 
Ja Was nie opuściłam na zawsze 
Jestem jedynie jeden krok przed Wami. 

 Nie płaczcie za mną dzieci, 
Przeżyłam tutaj najszczęsliwsze chwile, 
 Lecz los obrócił koło niefortunnie 
Zamieniając pełne życia ptaki w śmiertelne motyle. 

 Moje dzieci, nie wierzcie w to, 
że gdy umarłam zostaliśmy od siebie oddaleni, 
Moja dusza jak letni powiew wiatru 
wciąż pląsa z Wami tu na ziemi! 

 Nie płaczcie za mną dzieci, 
Lecz gdy dzień w ciemną noc się zamienia, 
spójrzcie na tą jasną gwiazdę na niebie, 
to Wasza Mama przesyła wieczorne pozdrowienia. 

  Aldona Kołacz, 15.09.2015 Deventer 🙏🙏🙏

niedziela, 16 sierpnia 2020

środa, 29 lipca 2020

Tęsknimy za Tobą Reksiu...

Dzisiaj mijają dokładnie dwa lata, gdy poraz ostatni zabiło Twoje serduszko...🙏🙏🙏
Moje i Jowiego rozpadło się na milion kawałków.
Kochamy Cię i zawsze pamiętamy...😭😭😭


„Dokąd idą psy, gdy odchodzą”

Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No, bo jeśli nie idą do nieba,
to przepraszam Cię, Panie Boże,
mnie tam także iść nie potrzeba.
Ja poproszę na inny przystanek
– tam gdzie merda stado ogonów;
zrezygnuję z anielskich chórów tudzież innych nagród nieboskłonu.
W moim niebie będą miękkie sierści, nosy, łapy, ogony i kły;
w moim niebie będę znowu głaskać wszystkie moje pożegnane psy…
Barbara Borzymowska

sobota, 25 lipca 2020

Jabłuszka, jabłuszka pełne snu!



Jedna moja wirtualna znajoma wrzuciła u siebie te dwie fotki: jedna z koszykiem pełnym papierówek, druga z wiankiem, który zrobiła z papierówkami. Nie mogłam sie powstrzymać od komentarza, tym bardziej, że dostałam na ten widok slinotoku.
Napisałam jej w komentarzu: "Proszę powiedziec, gdzie znajduje się ten wianek, to objem go z tych papierówek jak Maksio i Albercik w Seksmisji święte rajskie jabuszka" 
Szczerze mówiąc od 30 lat ich nie jadłam, bo tu gdzie mieszkam po prostu nie ma takiej odmiany, a wydawałoby sie, że Holandia niby taki gospodarczy kraj...
Jestem przekonana, że znowu będę śniła o tym jak kiedyś w dzieciństwie całą paczką chodziliśmy do lokalnego "Burżuja" na najlepsze papierówki w jego sadzie. Co zwinniejsi wchodzili na drzewo i rwali w pospiechu jabka, ciamajdy ( w tym ja) które bały sie wysokości stały na czatach i zbierały zrzucane jabłka. Pan Burżuj nie raz nas gonił ze swojej wyspy, która mieściła sie obok przepływajacej Nysy. Jednego razu sprawił nam niezłą niespodzianke: sprowadził do sadu byka, który miał nas odstraszyć od masowej i częstej grabieży jego plonów, które i tak same później oblatywały i walały sie na ziemi. Facet był starszy i nie dawał rady dbac o owoce. Wolał zeby zgnily zamiast pozwolic dzieciakom je zjeśc, stąd jego xywa "Burzuj"  Ja już się wiecej nie odważyłam na te eskapady, natomiast chętnie stałam w bezpiecznej odległości wyspy (w sumie to był półwysep) i czekałam jak mój świętej pamieci braciszek wróci z łupami, bo on jak rodowity toreadotr byka sie nie bał, a co gorsza, czesto go draznil! 😂😂😂 Oj dobrze sie wspomina te wariackie czasy z dzieciństwa 
Ślinka mi cieknie!