piątek, 26 maja 2023

Dzień Matki A.D. 2023


 

Dzisiaj w Polsce obchodzi się Dzień Matki. I chociaż mojej fizycznie nie ma już z nami 25 lat, w sercu pozostanie na zawsze!
 
🌷🌿🌷🌿🌷🌿🌷🌿🌷🌿🌷🌿🌷🌿🌷🌿🌷🌿🌷 
 
Moja Mama
 
Moja mama była zwiewna jak letni wietrzyk,
który delikatnie studził czasem moje zapały,
szalone pomysły i młodzieńcze bunty.
Gdy zaś byłam chora, ciepłem swojej dłoni
odganiała złe duchy i nocne koszmary,
poiła rumiankiem, nacierała skronie
czytała książeczki, śpiewała piosenki.
Jak Anioł skrzydłami chroniła od złego,
zawsze była przy mnie nawet leżąc w trumnie,
palcem serdecznym wskazując na niebo
zdawała się mówić: idź przez życie dumnie!
 
Aldona Kołacz, Deventer, 26-05-2012

środa, 10 maja 2023

Majowe konwalie


 Moja Mama kochała konwalie. Miała z nich zrobiony wianek do ślubu, do którego był przyczepiony piękny welon. W bieliźniarce miała powkładane mydełka konwaliowe pod pościelą i ręcznikami, używała też takich delikatnych perfum o zapachu konwaliowym. Gdy umarła, przez długi czas "ukazywała" mi się w różnych sytuacjach pod postacią tego zapachu. Obojętnie czy to było lato, wiosna, czy zima, gdy czułam się źle, smutna, bezradna i prosiłam o Jej opiekę, nagle czułam ten zapach obok siebie. Najpierw myślałam, że zwariowałam, że to moja wyobraźnia płata mi figla, do czasu gdy kiedyś podzieliłam się tą informacją z moją najlepszą przyjaciółką - Angeliką. Ona uśmiechnęła się tylko i powiedziała mi, że wierzy w to na 100 procent, bo ma to samo ze swoim tatą, który za życia był piekarzem. I ona za każdym razem czuje zapach pieczonego chleba wokół siebie zawsze, gdy prosi go o wsparcie. Później szukałam w necie informacji na ten temat i okazało się, że dużo ludzi ma to samo. Wiem, że istnieje "coś" między niebem i ziemią, dlatego w maju, kiedy kwitną konwalie przesyłam Jej do nieba bukiecik ukochanych kwiatków. 💞💞💞💞💞

niedziela, 7 maja 2023

Bajka o czterech przyjaciołach


 

BAJKA O CZTERECH PRZYJACIOŁACH
 
🐓🐈🐕‍🦺🦓🐓🐈🐕‍🦺🦓🐓🐈🐕‍🦺🦓🐓🐈🐕‍🦺
🦓
Razu pewnego osioł, kogut i pies z kotem
na spacer po polach wybrali się na piechotę.
Idąc tak prowadzili między sobą rozmowy zawiłe,
najmniejszy z nich kogut podupadł na sile.
Chociaż zawsze jurny w tym swoim kurniku
teraz nawet nie miał siły wypiać swoje kukuryku!
W szczerym polu stanęli kogut, osioł i pies z kotem,
by porozmyślać nad zaistniałym kłopotem.
Osioł, który najdłużej żył na tym bożym świecie
zaproponował podwózkę ptakowi na swym grzbiecie.
Kogut wiele się nie namyślając wskoczył na osła
i tak czwórka przyjaciół dalej na spacer sobie poszła.
Idąc tak prowadzili między sobą rozmowy zawiłe,
aż mniejszy z nich kocurek podupadł na sile.
Zawsze sprytny podczas polowań na myszy
teraz ledwo nogami powłóczy i ciężko dyszy!
W szczerym polu stanęli kogut na ośle i pies z kotem,
by porozmyślać poważnie nad zaistniałym kłopotem!
Osioł, który najdłużej żył na tym bożym świecie
zaproponował podwózkę kotu na swym grzbiecie!
A że miejsca wolnego na ośle nie było zbyt wiele
wskoczył kogut na kota, i na dalszy spacer ruszyli przyjaciele.
Idąc tak prowadzili między sobą rozmowy zawiłe,
aż średniej wielkości z nich pies podupadł na sile.
Zawsze chętny do zabawy na swych czterech łapach
teraz z jęzorem na wierzchu ledwo na nich człapał!
W szczerym polu stanęli kogut, osioł i pies z kotem,
by porozmyślać nad zaistniałym ponownie kłopotem.
Osioł, który najdłużej żył na tym bożym świecie
zaproponował podwózkę psu na swym grzbiecie.
Szczęśliwy pies skoczył ostatnimi siły na osła,
i oto na grzbiecie osiołka piramida wyrosła!
Kogut siedział na kocie, kot ułożył się na psim ciele,
i w takim układzie w świat ruszyli czterej przyjaciele!
Morał z tej krótkiej bajki niech przez życie cię wiedzie,
że prawdziwych przyjaciół poznasz tylko w biedzie!
Aldona Kołacz, Deventer, 6.05.2020
 
🐓🐈🐕‍🦺🦓🐓🐈🐕‍🦺🦓🐓🐈🐕‍🦺🦓🐓🐈🐕‍🦺
🦓
Miłego dnia 🙂

niedziela, 9 kwietnia 2023

Zmartwychwstanie A.D. 2023




W Polsce w Wielką Sobotę poza świeceniem koszyczków z pokarmem (święconką) uwielbiałam odwiedzać grób Pański w każdym Kościele, który udało mi się zwiedzić. To była taka moja tradycja. Tu w Holandii znalazłam inną. Holendrzy nie mają takich grobów jak w Polsce - mają tradycyjny Krzyż ozdabiany po Liturgii Wielkiego Piątku. Mają natomiast zwyczaj uroczystej wieczornej Eucharystii, która zaczyna się o 21.00 godzinie. Każdy uczestnik otrzymuje malutką świeczkę (po Mszy można ją zabrać do domku, widać ją na drugim zdjęciu) przy wejściu do Kościoła. Nabożeństwo zaczyna się w zupełnych ciemnościach. Procesja z kapłanem niosącym nową świecę paschalną zaczyna się od wejścia. Zostaje ona zapalona, a od niej każdy uczestnik zapala swoją świeczkę. Trwa to kilkanaście minut. Po chwili zapalane są światła i powoli rozpoczyna się uroczyste nabożeństwo. Jest ono długie, bo wszystko zostaje "odnowione". Jest poświecenie wody, jest okadzanie, jest świecenie uczestników nowo poświęconą wodą. Uwielbiam tą Eucharystię. Trwa to wszystko prawie trzy godziny, ale przeżycie jest niesamowite. Tym samym jutro mogę sobie pospać dłużej, bo na Mszy już byłam 🙂
Życzę wszystkim błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.